19 Grudnia 2013
Kolejny dzień badań, od lipca nie było dobrze, wizyta u lekarza naszą kolejną nadzieją ,na nasze plany, ale to ona jest najważniejsza, najbardziej oczekiwana.....
Po przejrzeniu wyników badań i obejrzeniu USG, decyzja pani ordynator oddziału położniczego,była dla mnie najmniej nieoczekiwana, ja to ja, ale mojego kochanego pana "Ł ART" zniosło do wielu kolorów barw, począwszy od bladego, do czerwonego. Usłyszeliśmy : "Proszę się zgłosi1ć na izbę przyjęć, niema na co czekać, za godzinę bedziecie rodzicami".
I tak tez sie stalo, nasze malenstwo przyszlo na swiat zdrowe o 17.30.
:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz